poniedziałek, 11 listopada 2013

Stonowana

Witajcie Kochani!
Zawsze marzyła mi się sypialnia w stonowanych barwach z białymi drewnianymi meblami. I ta dam, wreszcie jest, a to wszystko dzięki moim Panom, którzy sfinansowali moje marzenie:))) Najpierw przyjechała rama łóżka , potem pojawiły się nowe dodatki, aż wreszcie dotarły do mnie nowe meble. Wiem dla niektórych zakup mebli nie jest trudny, ale ja mieszkam w tzw. "bloku gomułkowskim" z 1965 roku, wtedy mieszkania były malutkie a ich rokład i wymiary dostosowane do istniejących mebli. Po wstawieniu łóżka mogłam kupić komodę i szafę o szerokości tylko 80 cm, do tego szafa-bieliźniarka nie mogła być głębsza niż 50 cm. Szukałam wszędzie i nie mogłam znaleźdź niczego co spełniałoby moje wymagania, aż pewnego dnia natrafiłam na to czego szukałam i nie czekając długo zdecydowałam się na zakup. Nowe wnętrze miałobyć stonowane, zmieniłam więc zasłony, Zuzia dostała nowe ubranko (sama je zrobiłam), książki zyskały jednolite okładki, nie udało mi się tylko jedno - mój Krzyś kategorycznie sprzeciwił się usunięciu TV. Oj, ale się rozpisałam, ciekawe czy komuś udało się dotrwać do końca?
Jeśli tak to zapraszam do mojej wymarzonej sypialni.

niedziela, 3 listopada 2013

Kawa czy herbata?

Jedni wolą kawę inni herbatę, ja osobiście nie jestem w stanie stwierdzić co lubię bardziej:)) bo każdy dzień zaczynam od kawy z mlekiem, ale później z radością delektuję się herbatą.
Moje koleżanki mają bardzo sprecyzowany gust i z myślą o nich powstały dwa hafty:
Dla Marty która lubi kawę

wtorek, 29 października 2013

W nowej roli

Witajcie Kochani!
W sypialni zachodzą kolejne zmiany, ale o tym będzie w następnym poście, dzisiaj chciałam pokazać że waza nie służy tylko jako naczynie do podawania zupy.
U mnie zadebiutowała w nowej roli osłonki na doniczkę i teraz stoi dumnie na parapecie w dużym pokoju.

wtorek, 22 października 2013

Niecierpliwa

Witajcie Kochani!
Bardzo dziękuję za Wasze rady, najbardziej spodobał mi się pomysł ze zdjęciami. Cierpliwość nie należy do moich zalet, a ściana drażniła mnie swoją pustką. Nie czekając długo sięgnełam po to co miałam pod ręką - starą tablicę korkową, kawałek materiału (połączenie lnu z bawełną), białe ramki zalegające w pudełku pod łózkiem i niebieski wianek. Trochę białej farby i tasiemki w brązowo-białą kratkę i ściana zyskała nowy wygląd. Oto rezultat moich poczynań.