poniedziałek, 24 grudnia 2012

Życzenia Bożnarodzeniowe

                                          Staropolskim obyczajem
                                          gdy w Wigilię gwiazdka wstaje,
                                          pachnace  gałązką świerkową
                                          życzenia na Święta Bożego Narodzenia,
                                          szczęścia rodzinnego i radości,
                                          a w Nowym Roku wszelkiej pomyślności

Udanych Świąt Bożego Narodzenia, pozdrawiam cieplutko Petronelka:)

czwartek, 8 listopada 2012

Monotematycznie

Jestem monotematyczna, znowu haft choć tym razem w innym stylu. Prace powstały do nowoczesnej kuchni mojej koleżanki z okazji jej okrągłych urodzin. Nadmienię, że Kasi obrazki bardzo się spodobały.

poniedziałek, 22 października 2012

Tańcowała igła z nitką

Kolejny post po długiej przerwie, ach..., ale dzisiaj nie o tym, tylko o tańcach igły z nitką i co z tego wyszło. Oczywiście wszystkie pokazane poniżej prace są u nowych właścicieli.
Pierwszy obraz powstawał długo (rozmiary 50cmx60cm) i zagościł u mojej kochanej Cioci Jagody

niedziela, 9 września 2012

Nowe życie starych mebli

Od pewnego czasu poszukuję mebli. Oczywiście jest wiele ofert, sklepy meblowe pękają w szwach, ale ja chciałam czegoś innego. Długo szukałam, aż wreszcie znalazłam najpierw stoli do kawy, potem narożną witrynę. Meble są drewniane, oczyściłam je i pomalowałam na biało - praca zajęła mi sporo czasu, ale było warto, bo są takie jakimi je sobie wyobrażałam.
Tak wyglądają obecnie:

czwartek, 9 sierpnia 2012

Domek letni rośnie

Witajcie Kochani!
Znowu długo mnie nie było, ale całkowicie pochłonęła mnie budowa letniego domku na działce. Okazało się i to nie po raz pierwszy, że doba ma za mało godzin, a na działce brak dostępu do internetu.
To co się działo najlepiej obrazują poniższe zdjęcia.
Najpierw była działka z domkiem narzędziowym.

czwartek, 14 czerwca 2012

Zaległości

Dawno mnie nie było w blogowym świecie, okazało się, że doba ma tylko 24 godziny, czyli jak dla mnie zdecydowanie za mało czasu.
W maju miałam kilka uroczystości: 2 komunie i 1 ślub z weselem oraz zaległy prezent z okazji 2-gich urodzin córeczki mojej koleżanki. Przygotowanie odpowiednich prezentów zajęło mi sporo czasu.
Pierwsza była komunia mojej siostrzenicy dla której przygotowałam obrazek-pamiątkę oraz podarowałam jej lalkę uszytą przez Delfinę.

wtorek, 12 czerwca 2012

Wyniki Candy

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających:)
Oj długo mnie nie było (ale o tym w następnym poście) teraz najważniejsze wyniki Candy.
Kochani dziękuję wszystkim za udział w zabawie, ilość chętnych na moje cukierki przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania.
Postanowiłam więc wylosować nagrodę pocieszenia - jest nią obrazek i ptaszek zamieszczony na poniższym zdjęciu.

Drogą losowania (za sierotkę robiła moja koleżanka Kasia:) zwyciężczynią  losowania jest ComoLaLuz, nagroda pocieszenia wędruje do joie.
Dziewczyny gratuluję i proszę o przesłanie na moją pocztę swoich danych adresowych.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję a niedługo kolejna zabawa, na którą już teraz zapraszam.

sobota, 12 maja 2012

Pierwsze Candy

Witajcie Kochani!
Zainspirowana pięknymi cukierasami, które wygrałam i radością jaka płynie z ich otrzymania sama postanowiłam ogłosić Candy i obdarowć kogoś z Was kilkoma prezentami - wyszywany krzyżkami obrazek, serduszko z koronką i malutki ptaszek.
Tak więc ogłaszam swoje pierwsze Candy w Domowym zaciszu Petronelki.

Zasady takie jak na innych blogach, aby wziąść udział w zabawie należy:
1. dodać mojego bloga do obserwowanych
2. podlinkować powyższe zdjęcie u siebie na blogu
3. wpisać swój komentarz.
Zapisy do 9 czerwca, a 10 ogłoszę zwycięzcę.
Pozdrawiam Was cieplutko i zapraszam do zabawy.

środa, 25 kwietnia 2012

Niespodzianka:)

Witajcie Kochani dziękuję Wam za to, że do mnie zaglądacie.
Dzisiaj chcę się podzielić radością jaką sprawiła mi Kasia. W organizowanym przez nią Candy przyznała mi nagrodę pocieszenia - przecudną duża drewnianą zawieszkę z namalowanym ptaszkiem.
Właśnie dotarła do mnie przepięknie zapakowana przesyłka

niedziela, 15 kwietnia 2012

Wygrana, haft krzyżykowy i inne ...

Wygrałam!!! Nie mogłam w to uwierzyć ale naprawdę wygrałam w Holenderskim Candy u  Ady w Mój dom jest moją twierdzą zestaw 4 czyli dwa przecudne kubeczki. Paczuszka dotarła i mogę się z Wami podzielić radością:))).
Oto moje cudeńka w pełnej krasie:

sobota, 7 kwietnia 2012

sobota, 31 marca 2012

Prawo serii i urodzinowe podarki

Dopadło mnie prawo serii:
Najpierw synek zbił pokrywę od mojej ukochanej patery:((.
Potem popsuła się pralka, z początku wyglądało to niegroźnie (niby zapchana pompa) potem okazało się że sprawa jest poważniejsza i w efekcie pieniądze które odkładałam na nowe meble poszły na zakup pralki:((((.
Aby nie było mi zbyt wesoło narzuta robiona w prezencie na urodziny dla mojego dziecka okazała się za mała - 20 kwadratów (wymiar brałam ze swojej kanapy zapominając iż jego łóżko jest większe) w rezultacie musiałam zrobić jeszcze dodatkowe 10.
Dwie szkody naprawione na trzecią - nową paterę z kloszem muszę poczekać aż sprawca nieszczęścia ją odkupi.
Narzuta składa się więc z 30 kwadratów zrobionych ściegiem francuskim - 15 czarnych i 15 białych zszytych w szachownicę, a tak prezentuje się w pokoju u właściciela:

wtorek, 13 marca 2012

Wytworki a`la Tilda

Przede wszystkim chcę podziękować za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia, nawet nie wiecie jak wiele dla mnie znaczą, zatem Dziękuję Kochane. Ze zdrówkiem już dużo lepiej, poza tym bolała mnie krtań nie ręce, więc jak tylko gorączka ustąpiła wzięłam się do pracy i  uszyłam swoje pierwsze (poza sercami)  wytworki a`la Tilda. Prace powstały na zamówienie mojej 6-letniej bratanicy, która była z nich bardzo zadowolona:) nie tak jak ja gdyż widziałam, że mogłoby być lepiej:(.
W skład zestawu weszły:
2 poduszki korony z wyhaftowaną literą A- pierwsza litera imienia dziewczynki

poniedziałek, 5 marca 2012

Choroba, wymianka i malowanki.

Choroba przykuła mnie do łóżka, niby mało groźne zapalenie krtani - co prawda boli i przełykać trudno ale już  towarzysząca mu gorączka powaliła mnie i odebrała sporo sił. Ponieważ niecnota ta nie oparła się antybiotykowi :))) jest już dużo lepiej i mogłam wreszcie zasiąść do komputera i napisać post. Jakiś czas temu dokonałam wymianki z własną siostrą. Ona miała coś co mnie się podobało, a ja coś co idealnie pasowało do jej przedpokoju.
I tak ja stałam się posiadaczką pięknej białej latarenki

sobota, 11 lutego 2012

Tęsknota...

Mam serdecznie dosyć obecnej pogody - minusowe temperatury nie nastrajają mnie pozytywnie, nie cierpię zimy, bo ja jestem ciepłolubna i Ogromnie Tęsknię Za Wiosną. W tym roku oczekuję jej z wyjątkową niecierpliwością, której powodem jest budowa letniego domu:) Mam już wszystko zaplanowane (sama go projektowałam). W głowie poukładałam sobie jak będzie wyglądać każde wnętrze, sporo mebli pojedzie tam z mojego mieszkania, w którym też będę mogła trochę poszaleć. Wiem to nienormalne, ale czas ma znaczenie - im szybciej zacznę budowę tym szybciej skończę i będę mogła mieć czas na ogród i własne przyjemności. Czasami mówię sobie kobieto wyluzuj, nie wszystko na raz, ale ten głos ginie w potoku różnorakich pomysłów dekoratorsko-robótkowych:(
No dobra koniec tego biadolenia, na pocieszenie wprowadziłam wiosenny nastrój do kuchni, może wyjdzie oknem na zewnątrz. Oto parę migawek:

sobota, 4 lutego 2012

Małe zakupy i zmiany

Niedawno byliśmy na kilkudniowym wyjeździe do Zakopanego, trasa wiodła oczywiście przez Kraków więc obowiązkowo zaliczyć musiałam wizytę na Okrąglaku, na którym upolowałam głowę Mojżesza na tle tablic z Dekalogiem. Nie byłaby sobą gdybym skarbów nie przywiozła z Zakopanego - miniaturowe krzesło z wyplatanym siedziskiem i ... oczywiście krowi dzwonek, któremu zdążyłam już wymienić rzemyk na tasiemkę.

środa, 18 stycznia 2012

Z lekką nutką retro

Maleńkie łazienki w blokach nie pozostawiają wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o urządzenie wnętrza, pewne pole, choć niewielkie, do ujścia dekoratorskiemu zacięciu dają dodatki.
I choć marzy mi się pokój kąpielowy w stylu retro z wanną na nogach i innymi luksusami, na razie musiałam zadowolić się drobiazgami.

wtorek, 10 stycznia 2012

Majowo w styczniu

U mnie już majowo, dlaczego? W maju dwoje dzieci z mojej rodziny tj. siostrzenica i bratanek przystępują do Pierwszej Komunii Świętej. No więc ja jak to ja postanowiłam sprawić im pamiątkę z tej okazji, ale nie byle jaką tylko zrobioną własnoręcznie. Ponieważ lubię mieć wszystko zrobione na czas to już teraz siedzę i dłubię igłą w kanwie z nadzieją, że wszystko wyjdzie tak jak powinno i na czas, bo czasu mam wieczny niedosyt - tylko kilka godzin po pracy.
No, ale dosyć o tym, wiem, że to co zrobię teraz to przechwalanie się, ale co tam, mam ogromną ochotę pochwalić się częścią moich wcześniejszych zmagań igły i nitką.
Te scenki rodzajowe wiszą w mojej sypialni:

środa, 4 stycznia 2012

Zimowe wieczory

Zimowe wieczory ciągną się w nieskończoność, owszem można przeczytać książkę, ale co zrobić z pozostałym czasem jeśli nie chce się tylko patrzeć bezmyślnie w ekran TV? Można spróbować stworzyć coś nowego, z takiej oto potrzeby tworzenia pluszowa małpa mojego syna-kibica zyskała nowe ubranko. W dwa wieczory powstał sweterek i czapka z pomponem, w których teraz zasiada dumnie na regale mojej pociechy.


poniedziałek, 2 stycznia 2012

Zmiany

Ubiegły rok był dla mnie rokiem zmian, nowe oblicze zyskała sypialnia (o czym pisałam wcześniej) ale co ważniejsze skończyłam trwającą trzy lata modernizację kuchni, która zyskała inną podłogę oraz szafki no i obowiązkowo inny wystrój, który ewoluował wraz z moją wewnętrzną przemianą.
A oto rezultat: