Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 stycznia 2013

Poduszki z haftem

Pewien czas temu zrobiłam na zamówienie dwie poduszki, jedna ze znanym już Wam wzorem Złomka była prezentem mikołajkowym dla chrześniaka pewnej uroczej Agi

czwartek, 8 listopada 2012

Monotematycznie

Jestem monotematyczna, znowu haft choć tym razem w innym stylu. Prace powstały do nowoczesnej kuchni mojej koleżanki z okazji jej okrągłych urodzin. Nadmienię, że Kasi obrazki bardzo się spodobały.

czwartek, 14 czerwca 2012

Zaległości

Dawno mnie nie było w blogowym świecie, okazało się, że doba ma tylko 24 godziny, czyli jak dla mnie zdecydowanie za mało czasu.
W maju miałam kilka uroczystości: 2 komunie i 1 ślub z weselem oraz zaległy prezent z okazji 2-gich urodzin córeczki mojej koleżanki. Przygotowanie odpowiednich prezentów zajęło mi sporo czasu.
Pierwsza była komunia mojej siostrzenicy dla której przygotowałam obrazek-pamiątkę oraz podarowałam jej lalkę uszytą przez Delfinę.

wtorek, 12 czerwca 2012

Wyniki Candy

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających:)
Oj długo mnie nie było (ale o tym w następnym poście) teraz najważniejsze wyniki Candy.
Kochani dziękuję wszystkim za udział w zabawie, ilość chętnych na moje cukierki przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania.
Postanowiłam więc wylosować nagrodę pocieszenia - jest nią obrazek i ptaszek zamieszczony na poniższym zdjęciu.

Drogą losowania (za sierotkę robiła moja koleżanka Kasia:) zwyciężczynią  losowania jest ComoLaLuz, nagroda pocieszenia wędruje do joie.
Dziewczyny gratuluję i proszę o przesłanie na moją pocztę swoich danych adresowych.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję a niedługo kolejna zabawa, na którą już teraz zapraszam.

sobota, 12 maja 2012

Pierwsze Candy

Witajcie Kochani!
Zainspirowana pięknymi cukierasami, które wygrałam i radością jaka płynie z ich otrzymania sama postanowiłam ogłosić Candy i obdarowć kogoś z Was kilkoma prezentami - wyszywany krzyżkami obrazek, serduszko z koronką i malutki ptaszek.
Tak więc ogłaszam swoje pierwsze Candy w Domowym zaciszu Petronelki.

Zasady takie jak na innych blogach, aby wziąść udział w zabawie należy:
1. dodać mojego bloga do obserwowanych
2. podlinkować powyższe zdjęcie u siebie na blogu
3. wpisać swój komentarz.
Zapisy do 9 czerwca, a 10 ogłoszę zwycięzcę.
Pozdrawiam Was cieplutko i zapraszam do zabawy.

niedziela, 15 kwietnia 2012

Wygrana, haft krzyżykowy i inne ...

Wygrałam!!! Nie mogłam w to uwierzyć ale naprawdę wygrałam w Holenderskim Candy u  Ady w Mój dom jest moją twierdzą zestaw 4 czyli dwa przecudne kubeczki. Paczuszka dotarła i mogę się z Wami podzielić radością:))).
Oto moje cudeńka w pełnej krasie:

sobota, 31 marca 2012

Prawo serii i urodzinowe podarki

Dopadło mnie prawo serii:
Najpierw synek zbił pokrywę od mojej ukochanej patery:((.
Potem popsuła się pralka, z początku wyglądało to niegroźnie (niby zapchana pompa) potem okazało się że sprawa jest poważniejsza i w efekcie pieniądze które odkładałam na nowe meble poszły na zakup pralki:((((.
Aby nie było mi zbyt wesoło narzuta robiona w prezencie na urodziny dla mojego dziecka okazała się za mała - 20 kwadratów (wymiar brałam ze swojej kanapy zapominając iż jego łóżko jest większe) w rezultacie musiałam zrobić jeszcze dodatkowe 10.
Dwie szkody naprawione na trzecią - nową paterę z kloszem muszę poczekać aż sprawca nieszczęścia ją odkupi.
Narzuta składa się więc z 30 kwadratów zrobionych ściegiem francuskim - 15 czarnych i 15 białych zszytych w szachownicę, a tak prezentuje się w pokoju u właściciela:

środa, 9 listopada 2011

Mała wyszywanka

No tak, porozdawałam swoje prace, nie pomyślawszy aby przed oddaniem ich nowym właścicielom zrobić zdjęcia, i teraz nie za bradzo mam co pokazać. Obdzwaniam więc obdarowanych, przymilam się do nich i proszę o zdjęcia.
Na razie dostałam tylko jedno, które zamieszczam poniżej.



Tego misiaczka wyhaftowałam dla maleńkiej Julci, jako prezent na powitanie jej wśród nas.
Nie jest to co prawda haft krzyżykowy, tylko gobelinowy prosty, ale wyszło chyba nieźle.

czwartek, 3 listopada 2011

Trudne początki

Myśl o własnym blogu zakiełkowała we mnie dawno temu, nigdy jednak nie miałam czasu, aby podejść do tematu poważnie. Czas jest moim wrogiem, upływa zbyt szybko, przecieka jak woda między palcami. Odkąd pamiętam idę przez życie realizując powstałe w mojej głowie kolejne plany, od prostych aby mieć dach nad głową, do mniej prozaicznych jak urządzić swoje wymarzone "M" tak by było "moje" oraz do tych czym by kogo z bliskich obdarować. Lubię robić prezenty, nawet "ot tak", ale tkwi we mnie potrzeba wykonywania ich własnoręcznie, tak by obdarowany wiedział, że jest on specjalnie dla niego.
Z tej to potrzeby przez ostatnie pięć lat, w każdej wolnej chwili, wyszywałam przeróżnej treści i wielkości obrazki. Choć haft na dobre u mnie zagościł, powoli rodziła się potrzeba czegoś więcej, czegoś innego. Tak zaczeła się moja obecna przygoda z drutami. Pierwsze kroki były trudne (ostatni raz miałam druty w rękach 18 lat temu) co tu dużo mówić żałosne, nie pamiętałam nawet tego jak się nabiera oczka. Teraz idzie mi już lepiej, na swoim koncie mam dwa kolorowe szaliki i jestem w trakcie robienia kapy na łożko.
Wspomniałam o braku czasu, dlaczego? Bo chciałabym aby starczyło go na wszystko: na bycie z bliskimi, pracę, dom, wyszywanie, robienie na drutach i szydełku, na naukę decuopage, na spacery i wycieczki.